Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 czerwca 2013

Nowości kosmetyczne

Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami kosmetycznymi. Część produktów kupiłam, część dostałam od rodziny. Trochę się tego łącznie uzbierało, więc zapraszam do oglądania :)

Jakiś czas temu dostałam z Yves Rocher ulotki ze zniżkami - łącznie miałam do wykorzystania cztery rabaty, na -40% każdy. Oto co wybrałam:
  •  Tusz do rzęs Sexy Pulp - 32,4zł (bez zniżki 54 zł)
  • Szampon do włosów - dostałam w prezencie za 1 gr, normalnie kosztuje 15,5zł
  •  Woda toaletowa Mango-Marakuja - 39,9zł (na ten produkt niestety nie ma zniżek)
  •  Żel pod oczy usuwający opuchliznę - 23,4 zł (bez zniżki 39 zł)
  • Żel pod prysznic o zapachu malinowym - 15,9zł (na ten produkt również nie ma zniżek)

Z okazji urodzin od Yves Rocher dostałam także łańcuszek :)


Wybrałam się także do Golden Rose po lakiery piaskowe, ale nie byłabym sobą gdybym poprzestała tylko na tym, po co poszłam :P
  •  Holiday, nr 52 i 51 - 12,9 za każdy
  • Rich Color, nr 50 - 6,9 zł
  • Paris, nr 121- 5,9 zł
  •  With Protein, nr 329 - 3,9 zł
  •  Miss Selene, nr 205- 3,2 zł
  •  
Dotarło do mnie też zamówienie z Avonu:

  • Woda perfumowana Little Gold Dress - 44,99 zł
  • Kolejne opakowanie mojej ukochanej maseczki z minerałami z Morza Martwego - 9,99 zł
  • Nawilżający mus do ciała Lilia i Gardenia - 11,99 zł

W poszukiwaniu odpowiedniej ochrony przed poceniem się zajrzałam także do Rossmanna:
  • Antyperspirant Dove - niestety nie pamiętam ceny bo zgubiłam rachunek :(
  • Ziaja, Bloker - ok 5,5 zł w promocji

A na koniec moja ulubiona nowość:
  • Biała perła system - ok 70 zł
W niedzielę wieczorem rozpoczęłam wybielanie, za miesiąc pojawi się notka z ewentualnymi efektami :)


Tak prezentują się moje nowości kosmetyczne, a już niedługo pojawią się te niekosmetyczne.
A Wy szalałyście ostatnio na zakupach? Co ciekawego kupiłyście?:)

Pozdrawiam, macchiato:)

piątek, 21 czerwca 2013

Avon, Planet Spa, Maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego + akcja Maliny


Uwielbiam maseczki wszelkiego rodzaju. Najczęściej kupuję te w saszetkach, jednak Avon często kusi promocjami w katalogach i mniej więcej rok temu zdecydowałam się na dwie maseczki w tubkach. Jedną z nich, a zarazem moją ulubioną jest błotna minerałami z Morza Martwego.



Według producenta: 

Bogata maska o kremowej konsystencji głęboko penetruje pory, by usunąć wszelkie zanieczyszczenia oraz suche, martwe komórki naskórka. Wyrównuje koloryt, wygładza i pomaga pozbyć się toksyn. Dzięki niej cera jest zdrowa, jędrna i pełna blasku.



Pojemność: 75 ml
Cena: 27 zł



Moja opinia:

  • Wygodne i estetyczne opakowanie
  • Produkt wydobywa się bez problemu
  • Przepiękny i oryginalny zapach. Ciężko go opisać, ale jest ziołowy i mrożący 
  • Ja wiem, że to żaden plus, ale ma bardzo ładny kolor i ładnie wygląda na twarzy :)
  • Maseczka jest piekielnie wydajna!
  • Ma idealną konsystencję, nie spływa z twarzy i bardzo dobrze się rozprowadza
  • Nie ma najmniejszych problemów ze zmyciem produktu
  • Ładnie oczyszcza buzię pozostawiając ją miękką i gładką
  • Pozostawia lekkie uczucie ściągnięcia, ale skora nie jest sucha
  • Nigdy mnie nie podrażniła, nawet jeśli trzymałam ją dłużej, niż zaleca producent
  • Muszę przyznać, że świetnie się przy niej relaksuję :)

 








Podsumowując, uważam, że to zdecydowanie produkt godzien uwagi. Co prawda cena regularna jest
 według mnie kosmiczna, ale maseczkę często można dorwać na promocji za 10-15 zł.

Jakie są Wasze ulubione maseczki?


Dodaję także ostatnie paznokcie na akcję Maliny:
 Golden Rose, Holiday, na serdecznym palcu nr 51, na pozostałych nr 52.

Następnym razem pokażę Wam nowości w mojej kosmetyczce, bo troszkę mi się ich uzbierało :)
Pozdrawiam, macchiato :)

czwartek, 16 maja 2013

Dwa buble z Avonu


Mniej więcej pół miesiąca temu pokazywałam Wam moje zamówienia z Yves Rocher i z Avonu (klik). Były tam między innymi 2 kremy z Avonu - Nietłusty żel na noc i Nietłusty krem matujący na dzień.
Zamówiłam je, bo skusiła mnie cena - 20 zł za oba. Poza tym 3, czy 4 lata temu miałam już te produkty i byłam z nich zadowolona. Myślałam, że tym razem będzie tak samo, ale niestety myliłam się.





Producent obiecuje:


  • Nietłusty krem matujący na dzień SPF 15 pomaga matowić skórę w strefie T ( czoło, nos, broda ), a zarazem sprawia, że skóra na policzkach wydaje się na odżywiona, bardziej miękka i nawilżona. 
  • Nietłusty żel na noc sprawia, że o poranku skóra wygląda na matową i odpowiednio nawilżoną. Łatwo wchłaniająca się formuła.

Pojemność: 50 ml
Cena regularna: 26 zł za jeden krem.



Moja opinia:

Jedyne zalety kremów to piękne szklane opakowania, ładny zapach, wydajność i plastikowe zabezpieczające wieczka.

Główną wadą jest to, że kremy nie wchłaniają się do końca. Skóra po nich jest lepka. Kiedy budzę się rano to moja buzia jest zwyczajnie śliska, bo krem wciąż na niej jest. Do tego absolutnie nie matują - skóra świeci się po kilku chwilach, nie nawilżają, a do tego ZAPYCHAJĄ. Moja buzia nigdy nie wyglądała tak źle jak teraz i jestem pewna, że jest to zasługa tych dwóch produktów, bo oprócz nich nie używam niczego nowego. Już po pierwszych dniach stosowania miałam dookoła ust wysypkę. Postanowiłam jednak dać im jeszcze szansę i to był mój błąd, bo moje czoło wygląda teraz koszmarnie.


Podsumowując, mam teraz dwa praktycznie nowe kremy, które są do wyrzucenia. Obawiam się, że moje czoło jeszcze długo nie pozwoli mi o nich zapomnieć. Pociesza mnie jedynie fakt, że kupiłam je na promocji, a nie w cenie regularnej. Zdecydowanie odradzam Wam zakup tych produktów, nawet na największej promocji. Nie wiem dlaczego przed zakupem nie przeczytałam o nich na wizażu, bo tam mają na prawdę złą opinię...

Jakie są Wasze ulubione kremy, a jakie okazały się bublami? :)
Pozdrawiam, macchiato.

środa, 24 kwietnia 2013

Paczki, paczuszki :)

W zeszłym tygodniu zamówiłam kilka produktów z Yves Rocher i z Avonu. Dostałam już moje skromne paczuszki i chciałabym pokazać Wam co się w nich znajdowało :)



Yves Rocher


Od lewej:
  • Mleczko do demakijażu. Myślałam, że cała ta seria rumiankowa (Pure calmille) została wycofana, więc kiedy zobaczyłam, że są dostępne na stronie internetowej to od razu zdecydowałam się na dwie sztuki. To mleczko to mój zdecydowany ulubieniec :)
  • Tonik z tej samej serii, co mleczko. Mam go pierwszy raz, więc póki co, oprócz tego, że pachnie pięknie, to nie mogę nic więcej na jego temat powiedzie.
  •  Balsamy ochronne do ust. To moi zdecydowani ulubieńcy i nie kupuję już żadnych innych, tylko te. Świetnie nawilżają, chronią przed przesuszeniem, w zimę przed mrozem, pięknie pachną. Ta ostatnia jest malinowa i delikatnie barwi usta :).


Avon


  • Nietłusty żel na noc i Nietłusty krem matujący na dzień. Skusiłam się na nie przede wszystkim dlatego, że kosztowały w promocji razem tylko 20 zł. Poza tym kilka lat temu używałam tego zestawu i byłam z niego zadowolona. Pamiętam, że wtedy kremy zamknięte były w jednym opakowaniu podzielonym na pół :) Zobaczymy jak sprawdzą się tym razem.
  • Maseczki do twarzy w saszetkach, czyli moje małe uzależnienie. Wybrałam odżywczą i nawilżającą. Żadnej z nich jeszcze nie używałam, ale mam od nich maseczkę głęboko oczyszczającą i błotną w tubkach i bardzo je lubię, więc mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo :)



 A więc to całe moje malutkie zakupy. Znacie te kosmetyki? Co o nich sądzicie? :) A może Wy ostatnio kupiłyście coś ciekawego? Chętnie poczytam :)