piątek, 31 maja 2013

Inglot, Korektor rozświetlający (Corrective Illuminator) + akcja Maliny


 Hej kochane! :)

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z większych bubli w mojej kosmetyczce, a mianowicie o korektorze (podobno) rozświetlającym z Inglota. To był mój pierwszy korektor pod oczy i poleciła mi go przemiła ekspedientka.




Kilka słów od producenta:

Rozświetlający korektor w pędzelku zawierający satynowe, perłowe pigmenty, których zadaniem jest rozświetlenie cieni pod oczami.

Pojemność: 2,5 ml
Cena: 37 zł





Moja opinia:

  • Jedynym plusem tego produktu jest bardzo ładne opakowanie.
  • Choć jest ono estetyczne to ma jednak swoje wady. Guziczek za pomocą którego wydobywamy korektor często odmawia współpracy zacinając się.
  • Jego podstawową wadą jest jednak to, że nie robi zupełnie nic. Nie ma różnicy czy nałożymy go pod oczy czy nie - nie zakrywa cieni, absolutnie nie rozświetla - z tego powodu ciężko określić mi jego trwałość. 
  • Mam wrażenie że nawet podkreśla moje sińce pod oczami.
  • Nie da się go zaaplikować przy pomocy samego pędzelka, trzeba pomagać sobie palcami.
  • Stosowany dłużej wysuszył mi lekko skórę pod oczami
  • Dość długo się wchłania.



 Tutaj może zobaczyć efekt po nałożeniu, a raczej jego brak:


Sińce pod prawym i lewym okiem są jednakowe.

Podsumowując, uważam, że jego zakup to wyrzucenie w błoto 37 zł. Za tą cenę, a nawet taniej, można kupić zdecydowanie lepsze produkty. Bardzo lubię Inglota, ale ten korektor zdecydowanie mnie zawiódł.



Dodaję także kolejne paznokcie na akcję Maliny:

Tym razem w roli głównej Rimmel, Salon Pro w kolorze 317 HIP HOP.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim udanego weekendu, macchciato :)

43 komentarze:

  1. Pędzelek mi sie podoba, jednak szkoda, że nie robi nic z sińcami, i do tego ta cena.

    OdpowiedzUsuń
  2. Posiadam ten korektor i jest świetny ! Co do lakieru nie przepadam za takimi jaskrawymi kolorami lakierów do paznokci, aczkolwiek u Ciebie wygląda świetnie :) Pozdrawiam i zapraszam na konkurs !

    http://mfashionmyobsession.blogspot.com/2013/05/konkurs-wwwmergpl-wygraj-bon-50-z.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo kolor jest troszkę łagodniejszy :)

      Usuń
  3. Fajny ma aplikator ten korektor :D szkoda ze sie nie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi widzę,że nie zakryłby cieni..

    OdpowiedzUsuń
  5. THX;)

    DOBRZE ŻE JEDNAK SIĘ NA TE KOREKTORY NIE SKUSIŁAM:)

    może wzajemne follow?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze, że istnieją blogi kosmetyczne :)
    A właśnie ostatnio miałam chęć go kupić, jakoś tak interesująco wyglądał, a tu niestety taka pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
  7. A miałam na niego chęć:) Dobrze,że go nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde a już go prawie w ręce trzymałam bo moje cienie pod oczami to tragedia;(((

    Piękne pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się właśnie korektor skończył. Ale kupuję trochę tańszy w Rossmanie.

    Zapraszam na moje aukcje, pilnie potrzebuje uzbierać trochę pieniążków i jestem zmuszona sprzedać co nie co, może coś się Tobie spodoba - wszystkie aukcje od 1 zł.

    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9086526

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory nie miałam żadnego kosmetyku marki Inglot. Widzę, że na korektor nie warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak czytałam posta to miałam wrazenie jakbym czytała o korektorze rozświetlajacym z Avonu... też totalny bubel. Tyle, że nie kosztuje 37 zł, a niecałe 20zł.. /K.

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny lakierek !
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, Inglot ma swoje mocne i słabe strony ;) dlatego zawsze zanim cokolwiek tam kupię - sprawdzam opinie w necie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bo te korektory pisaczkowe, to nie są tak naprawdę korektorami, tylko rozświetlaczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam korektora pod oczy, ale dobrze wiedzieć, jakiego w razie czego unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny kolorek lakieru ;)
    faktycznie szkoda kasy na ten korektor ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie efektu nie ma żadnego. Za taką cenę spodziewałabym się jednak czegoś wow! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że jak wydam prawie 40 zł to kupię coś na prawdę dobrego, a tu taki klops :(

      Usuń
  18. ładny kolor lakieru taki malinowy zdeczka, ale ja na razie korektora nie potrzebuję, ostatnio się strasznie zraziłam do korektorów przez inny z Miss Sporty :/
    wiesz co ? chyba też dołączę do akcji Maliny tylko muszę się zastanowić nad kolorem ^^
    co powiesz na wymianę linków?/blogroll ?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny kolorek i dziękuję za szczerość odnośnie korektora:)

    OdpowiedzUsuń
  20. No szkoda,że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam, że za cenę 37 złotych będą efekty... A tu nic. ;/ Szkoda tylko kasy. :( A kolor lakieru jest piękny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też tak myślałam, a tu niestety :( Dziękuję!:)

      Usuń
  22. dzięki za dodanie :) uczynię to samo
    a z ciekawości spytam... skąd jesteś? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli szukasz dobrego korektora pod oczy spróbuj tego z Bell z serii BB. Jest fantastyczny sama mam chęć go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, zwrócę na niego uwagę :)

      Usuń
  24. Oj, nie spodziewałam się po Inglocie takiego bubla :P A lakier świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ugh, nie lubię korektorów w takiej formie. Nie wiem co jest z inglotem ale większość produktów do twarzy (podkłady, korektory, pudry) mają badziewne, dobrze że cieniami nadrabiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bardzo lubię ich pudry :) Podkładów nie miałam, a korektor pewnie pierwszy i ostatni.

      Usuń
  26. Ekspedientka pewnie zachwalała, bo nikt nie kupował ;/ Szkoda, że padło na Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Drogi ten bubel był, szkoda, że tyle kasy w błoto poszło. Ja mam mega mocne sińce pod oczami, więc u mnie tylko Dermacol się sprawdza, żaden inny nigdy nie dał rady :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ehh, szkoda tym bardziej, że masz rację i za tą cenę a nawet taniej można kupić coś dobrego /E

    OdpowiedzUsuń
  29. Wielka szkoda, że się nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  30. A nie chciałabyś się zaprzyjaźnić? znaczy tak bliżej zakolegować... wydajesz mi się sympatyczną osóbką ^^

    //tutaj Amanda tylko niezalogowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tyle kasy w błoto :/ Moim ulubionym korektorem rozświetlającym jest zdecydowanie ten Rimmela z serii Match Perfection :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam go kupić na tej promocji -40%, ale niestety w moim Rossmannie były tylko bardzo ciemne kolory :(

      Usuń
  32. Widzę, że kolejny korektor się nie sprawdził. Te pędzelki są okropne, potwierdzam. Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też mam ten korektor. Ja po jego zastosowaniu zawsze wyglądam jak zapłakana :) Jakoś dziwnie podbija światło i każdy mnie się pyta dlaczego płakałam :)
    ps: fajny blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze! :)