Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 maja 2013

Dwa buble z Avonu


Mniej więcej pół miesiąca temu pokazywałam Wam moje zamówienia z Yves Rocher i z Avonu (klik). Były tam między innymi 2 kremy z Avonu - Nietłusty żel na noc i Nietłusty krem matujący na dzień.
Zamówiłam je, bo skusiła mnie cena - 20 zł za oba. Poza tym 3, czy 4 lata temu miałam już te produkty i byłam z nich zadowolona. Myślałam, że tym razem będzie tak samo, ale niestety myliłam się.





Producent obiecuje:


  • Nietłusty krem matujący na dzień SPF 15 pomaga matowić skórę w strefie T ( czoło, nos, broda ), a zarazem sprawia, że skóra na policzkach wydaje się na odżywiona, bardziej miękka i nawilżona. 
  • Nietłusty żel na noc sprawia, że o poranku skóra wygląda na matową i odpowiednio nawilżoną. Łatwo wchłaniająca się formuła.

Pojemność: 50 ml
Cena regularna: 26 zł za jeden krem.



Moja opinia:

Jedyne zalety kremów to piękne szklane opakowania, ładny zapach, wydajność i plastikowe zabezpieczające wieczka.

Główną wadą jest to, że kremy nie wchłaniają się do końca. Skóra po nich jest lepka. Kiedy budzę się rano to moja buzia jest zwyczajnie śliska, bo krem wciąż na niej jest. Do tego absolutnie nie matują - skóra świeci się po kilku chwilach, nie nawilżają, a do tego ZAPYCHAJĄ. Moja buzia nigdy nie wyglądała tak źle jak teraz i jestem pewna, że jest to zasługa tych dwóch produktów, bo oprócz nich nie używam niczego nowego. Już po pierwszych dniach stosowania miałam dookoła ust wysypkę. Postanowiłam jednak dać im jeszcze szansę i to był mój błąd, bo moje czoło wygląda teraz koszmarnie.


Podsumowując, mam teraz dwa praktycznie nowe kremy, które są do wyrzucenia. Obawiam się, że moje czoło jeszcze długo nie pozwoli mi o nich zapomnieć. Pociesza mnie jedynie fakt, że kupiłam je na promocji, a nie w cenie regularnej. Zdecydowanie odradzam Wam zakup tych produktów, nawet na największej promocji. Nie wiem dlaczego przed zakupem nie przeczytałam o nich na wizażu, bo tam mają na prawdę złą opinię...

Jakie są Wasze ulubione kremy, a jakie okazały się bublami? :)
Pozdrawiam, macchiato.